- Pff - usłyszał Harry i otworzył oczy. Ujrzał Lenę, zdchmuchującą z siebie piórka, które w nocy uciekły z poduszki.
- Hej - mruknął i uśmiechnął się, przecierając ślepia i ziewając przy tym głośno. - Wyspałaś się?
- Mhm - wciąż bawiła się białym cudem. - A ty?
Kiwnął głową. Zapadła cisza, po czym obydwoje zaczęli się głośno śmiać. Przypomniała im się noc i wszystkie rzeczy z nią związane. Popatrzyli na siebie znacząco, następnie Harry delikatnie uniósł pościel i zanurkował pod nią. Wynurzył się tuż przy dziewczynie. Zagryzła wargę i zbliżyła się do niego. Przez chwilę patrzyli sobie głęboko w oczy. Lubili to robić. Mogli wtedy odczytać wszystkie emocje panujące w nich w danej chwili. Harry przechylił lekko głowę i dał Lenie słodkiego całusa.
- Idę zrobić śniadanie - odparł i ponownie musnął jej malinowe usta. Uniósł kołdrę do góry i wtedy lekko się speszył, gdyż był ... nagi.
Lena zaśmiała się i odwróciła w drugą stronę na znak, że nie patrzy. Czując, że chłopak nie poruszył się z łóżka, odparła żartobliwie :
- No przecież już cię widziałam w takiej odsłonie, idź !
Zacisnęła wargi, by znów nie dać wybuchnąć śmiechowi i przykryła się poszewką aż po sam nos.
***
Po wspólnym śniadaniu, wybrali się na krótkie zwiedzanie. Obeszli to i owo, nie omijając oczywiście przy tym wielu kawiarenek i barów z drinkami. Wrócili na wieczór. Obdzwonili znajomych i tak przez resztę dni.
***
- Dziękujemy za lot - rozległy się brawa.Lena odpięła pasy i sięgnęła po bagaż podręczny swój i Harrego.
- Wycieczka zakończona. Mam nadzieję, że Ci się podobało? - zapytał, gdy znaleźli się już na lotnisku i czekali na przyjazd ich bagażu.
- Kochanie ! Oczywiście, że tak ! - pisnęła i rzuciła mu się na szyję. Nie była jedyną.
W tym samym momencie mnóstwo fanek podleciało do młodego gwiazdora i poprosiło go o autograf i zdjęcie. Kilka dziewczyn podeszło do Leny, ale ona przeprosiła i grzecznie odmówiła wspólnej fotografii jak i podpisu. Po pierwsze, przecież nie była nikim sławnym, a po drugie, nie chciała by ludzie mówili, że przez Harrego próbuje się wybić. Oddaliła się kawałek i napisała sms'a do Nialla, że już wrócili. On odesłał jej równie miłego, że bardzo się cieszą i szykują dla nich imprezę wieczorem. Westchnęła głośno. Z jednej strony to fajnie, a z drugiej była bardzo zmęczona podróżą.
- Aahh , najwyżej pójdę wcześniej spać - pomyślała i wróciła do Harrego, który podpierał się już o odebrane bagaże. Kilku fotoreporterów zrobiło im zdjęcia, kiedy opuszczali lotnisko. Uśmiechnęli się pare razy, odnaleźli swój samochód i pojechali w kierunku domu.
*rok później*
Lena podniosła się z łożka, ale zaraz usiadła znowu. Strasznie kręciło się jej w głowie.
Położyła rękę na czole, by sprawdzić temperaturę i ponownie spróbowała wstać. Oparła się ręką o stojącą obok toaletkę. Wzięła kilka głębokich oddechów. Wybrała numer do Harrego. Łzy pojawiły się jej w oczach. Czuła się fatalnie.
- Halo? - usłyszała.
Nie mogła wydusić słowa, szybko oddychała, serce waliło jak oszalałe.
- Lena? Jesteś tam? - ponownie zapytał.
- Przyjedź, proszę - szepnęła i upuściła telefon na ziemię.
Pobiegła do łazienki i nachyliła się nad toaletą. Zaczęła płakać. Czuła, że zaraz zemdleje.
I tak się stało.
- Lena ?! - poczuła, że ktoś nią potrząsa.
- Harry? - ocknęła się i otworzyła delikatnie oczy, ale nie ujrzała loków, tylko blond pasma.
- Nie, to ja, Niall , Harry nie mógł, bo... a zresztą, to nie ważne. Co się dzieje? - pytał, podnosząc dziewczynę z ziemi. - Wymiotowałaś?
- Nie , nie wiem co się dzieje - panikowała.
Pomógł jej wstać, a później doprowadził ją do łóżka.
- Jadłaś coś nieświeżego?
Pokręciła głową. Westchnął.
- Czemu Harry nie przyjechał? - mruknęła pod nosem i otarła policzki mokre od łez.
Zamilkł i spojrzał w dół.
- Coś się stało ? - zapytała nieco poważniej.
Pokręcił szybko głową i siadł na łóżku, wpatrując się w nią.
- Chodzi o te zdjęcia, co wyciekły rok temu. Pamiętasz, te z Caroline. I ona teraz wypowiedziała się do gazety, że takich zdjęć jest więcej. I Harry ma problem.
- Mówi prawdę?
- Chyba tak - przełknął głośno ślinę.
Odchyliła głowę do tyłu i westchnęła. Łza popłynęła po prawym policzku.
Złapał ją za rękę.
- Nie martw się, będzie dobrze. Jesteśmy z Wami - odparł i pocałował ją w policzek.
Skinęła głową na znak zrozumienia wypowiadanych przez Horana słów i uśmiechnęła się delikatnie, by okazać, że dziękuje i się cieszy.
- Wypoczywaj, jakby coś się działo to dzwoń, pojedziemy do lekarza.
- Niall - złapała chłopaka, zanim zdążył wyjść. - Dziękuję. Za to, że mi pomagasz i w ogóle.
Doceniam to.
Odwzajemnił uśmiech i opuścił apartament Leny.
Po godzinie, dziewczyna poczuła się już lepiej. Powoli podniosła się z łożka i otworzyła laptopa. Zalogowała się na facebook'u. Odebrała około 200 powiadomień i kilkadziesiąt zaproszeń do znajomych. Przejrzała je, ale widząc, że to same fanki Harrego, anulowała je. Weszła na strony plotkarskie. Wszystkie zalane były zdjęciami Stylesa i Caroline, wszędzie cytowane były słowa Flack z wywiadu dla People. To był dla Leny wielki cios. Odłożyła sprzęt i zaczęła zastanawiać się, co można zrobić, by to wszystko odwołać. Po kilku godzinach przemyśleń, wykluczania różnych opcji, zadecydowała, że po prostu trzeba to przeczekać. Harry niestety musi się wszystkiego wyprzeć, a co gorsza, trzeba zawrzeć z Caroline pakt. A wiadomo, czego ona będzie chciała. Będzie chciała Harrego. Oznaczało to, że szykuje się wielka wojna.
__________
Rozdział taki krótki, ale wolę pisać krótsze, niż długie, a o niczym.
Powiem Wam szczerze, że pomału zaczynam tracić wenę, więc to dobrze, że opowiadanie dobiega końca.
Opowiadanie? Haha, w końcu ma rozdziały. To trochę jak 'mini książka'. :)
Dziękuję Wam za 2000 odsłon ! To wiele dla mnie znaczy ii .. proszę o komentarze.
W następnym rozdziale, pod koniec
Pozdrawiam, Ada. xoxo
Super rozdział! Nie mogę się doczekać nn! :)
OdpowiedzUsuńJaki cudny szablon! :)
UsuńZapraszam na: http://boundary-forest-mystery.blogspot.com/
Pojawił się tam 2 rozdział! Zapraszam do czytania, komentowania i dodawania do obserwowanych :) ♥
Przepraszam za spam :)
Dziękuję Ci ;*
UsuńO matko jak ja to kocham. Nie wytrzymam do popołudnia.
OdpowiedzUsuńWstawiaj teraz! Ty nie masz weny? Ty zawsze masz wenę.
Boska ta 'mini książka' :D