czwartek, 23 sierpnia 2012
Rozdział XV
Przystawiła zamkniętą dłoń do drzwi i zapukała 3 razy. Cofnęła się o krok i założyła ręce przed siebie. Po około 3 minutach, drzwi uchyliły się, a zza nich wyjrzała w rozczochranych włosach i flanelowym szlafroku, Caroline.
- Słucham? - zapytała i otworzyła drzwi szerzej.
"No pięknie, nie poznaje mnie" - pomyślała Lena i uśmiechnęła się do niej.
- Nazywam się Lena Torres - zaczęła mówić.
- I w jakim celu tu pani przyszła? - zapytała sucho i założyła włosy za ucho. - Jeżeli jest pani kolejną dziennikarką to nie, nie udzielę wywiadu na temat zdjęć moich i Harrego Styles'a.
Lena pokręciła przecząco głową.
- Nie - odparła cicho. - Jestem obecną dziewczyną Harrego.
Spojrzała na nią i oczekiwała trzaśnięcia drzwiami.
- A - mruknęła pod nosem i założyła ręce na piersi.
Można było zauważyć, że była trochę zdenerwowana i zdezorientowana całą sytuacją. Nie spodziewała się, że Lena może do niej przyjść. Nie myślała pewnie nawet o tym.
Wpatrywały się przez chwilę w siebie, po czym Lena dokończyła swoją wypowiedź, którą bezczelnie jej Caroline przerwała.
- Chciałam porozmawiać.
- Nie mamy o czym.
- Owszem, mamy - powiedziała stanowczo dziewczyna i zrobiła krok do przodu. - Mogę wejść? - uniosła brwi do góry.
Kobeta odsunęła się i wymamrotała pod nosem coś w stylu ' oczywiście '.
Lena była pod wrażeniem wnętrza pomieszczenia. Znajdowały się w salonie. Można było tak stwierdzić po kanapie, telewizorze, no i w ogóle wyglądał jak pokój gościnny. Meble były drewniane, ale nowoczesne. Telewizor wisiał na ścianie, wielka plazma. Na szafkach stało mnóstwo ramek ze zdjęciami rodzinnymi. Caroline poszła do łazienki, wcześniej przepraszając, bo niezręcznie było jej stać w szlafroku. Lena została w salonie sama. Podeszła do jednej z komód i zauważyła, że na jednej fotografii była ona i ... Harry, przytulający się.
"Ona go ciągle kocha" - pomyślała i omało nie upuściła zdjęcia, gdy Caroline wróciła.
- Co cię tu sprowadza? - zapytała i siadła na kanapie.
Dziewczyna odstawiła ramkę na jej miejsce i podeszła bliżej Flack.
- Powiem wprost. Nie podoba mi się to co robisz.
- Mianowicie?
- Afery ze zdjęciami, wypowiadanie się, że jest ich więcej. Może jeszcze wstawisz , nie wiem, sex taśmę? - w myślach błagała, by takiej nie było.
- Słuchaj, o co ci chodzi? Jesteś zazdrosna? - zapytała z nutką ironii w głosie.
- Zazdrosna? Nie! Mam po prostu dość ciebie. Ciebie wszędzie z Harrym. Jesteśmy teraz razem, kochamy się. Chcemy sobie ułożyć życie. A ty wszystko niszczysz. Po co to robisz?
- Bo ja go nadal kocham.
Lena prychnęła i pokręciła głową z niedowierzaniem.
- Śmieszy cię to? Byłam jego pierwszą dziewczyną.
- Ale mogłabyś być jego matką ! - wybuchła Lena i zgasiła się. - Przepraszam, nie chciałam tak tego ująć - dodała, gdy zobaczyła smutną minę Caroline.
- Więc o to chodzi - powiedziała ciszej i uśmiechnęła się delikatnie. - Jak mówią, miłość nie zna granic. Wiek to tylko liczba - wymieniała. - Jeżeli się kogoś kocha, to ponad wszystko.
- Ale ... Harry już z tobą nie jest. Zerwał z tobą.
- My nigdy nawet nie byliśmy razem. Tak oficjalnie.
- Dlaczego ... - zaczęła Le, kiedy kobieta jej przerwała.
- Musieliśmy się rozstać z powodu jego mamy, siostry, znajomych. Im nie pasował nasz związek - powiedziała, a łza popłynęła jej po policzku. - Żadne z nas tego nie chciało, ale musieliśmy.
- Co ty próbujesz powiedzieć? - zapytała Lena i poczuła jak szybko z nerwów bije jej serce.
Zapadła cisza.
- Że ... może Harry nadal cię kocha? Tylko tego nie mówi, bo wie, że z tobą nie będzie? - drżały jej wargi. Doskonale wiedziała, że o to chodziło Caroline, że to miała na myśli.
Siedząca na kanapie Flack, wzruszyła ramionami i pociągnęła nosem.
- A skąd wiesz, że tak nie jest?
- Wtedy nie byłby ze mną.
- A może jest z tobą tylko po to, by zapomnieć o mnie? Albo, żeby rozwiać wątpliwości, że możemy się potajemnie spotykać?
- A robicie to?
- Nie. Nie spotykam się z nim.
- No ale jednak pojawiasz się na każdej imprezie, na której jest One Direction, albo Hazza.
- Mamy wspólnych znajomych - tłumaczyła się.
- Widać, że kłamiesz - odparła cicho Lena i otarła policzek.
- Czy to wszystko co chciałaś wiedzieć? - podniosła się z kanapy i podeszła do drzwi, by je otworzyć.
- Czego chcesz ode mnie? Co mam zrobić, żebyś zniknęła z naszego życia i przestała niszczyć karierę i życie Harrego.
- Naprawdę? Naprawdę myślisz, że niszczę jego życie? - zadała pytanie i uśmiechnęła się do Leny.
Oddychała szybko. Obydwie oddychały szybko.
- Czego chcesz? - ponownie zapytała, prawie płacząc.
- Harrego chcę. Dasz radę mi to dać? - uśmiechnęła się.
- Nigdy - odpowiedziała Lena i wyszła trzaskając drzwiami.
_________________
No więc przechodzimy do tych NIESPODZIANEK.
Miały być dwie ale .... przyznam się bez bicia ... ahaha, zapomniałam jaka miała być jedna z nich ;d ahahah, przepraszam, ale zapomniałam po prostu o co mi chodziło. XD Jak mi się przypomni to napiszę ;D
A tą właściwą, o której nie zapomniałam (:P) to to , iż powstaną dwa zakończenia. Wesołe i ... mniej wesołe (?:D) , Dzieje się tak , iż ponieważ mam na obydwa pomysł i obydwa chciałabym, by powstały. Ale wy możecie sobie przeczytać tylko jedno, tak jakby, wybrać sobie jaką wersję wolicie i wy zadecydujecie jakimi słowami pożegnacie się z tym opowiadaniem XD (oczywiście nie zabraniam przeczytania dwóch)
Nie ukrywam, zostało jeszcze około .. 5 - 6 rozdziałów do końca, więc .. trzymajcie się mocno, bo będzie dziwnie.
Okej, pozdrawiam i proszę o pozostawienie swoich opinii . < 3
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
moją opinie znasz ;D <333 -Gosia
OdpowiedzUsuńŚwietne! Zapraszam na http://boundary-forest-mystery.blogspot.com/ gdzie pojawił się 3 rozdział! :)
OdpowiedzUsuńKocham <3 Napisz jeszcze 3 cześć :)
OdpowiedzUsuń