piątek, 27 lipca 2012

Cz.II, rozdział II


Tak naprawdę nie poszła spać. Po rozpakowaniu reszty walizek, włączyła laptopa i zalogowała się na facebooka. Ciekawa była, czy chłopcy coś o niej pisali, ale też w ogóle co u nich słychać.
Żaden z nich nie dodał nic od 2 dni. Zdziwił ją trochę ten fakt, ale wzruszyła ramionami i zamknęła klapę. Po chwili zeszła do kuchni, gdyż mama zawołała ją na obiad.
- Mm, ogórkowa? - zapytała i z zachwytem spojrzała w miskę pełną zupy.
- Taka jaką lubisz - odparła mama i uśmiechnęła się. - Tęskniłaś?
- No ba - mruknęła i zabrała się za jedzenie.
- Kochanie - zaczęła niepewnie pani Torres. - Chciałabyś porozmawiać o tym co stało się w Londynie?
- Nie mamo. Chcę jak najszybciej o tym zapomnieć. Nie ma o czym gadać. Po prostu się rozstaliśmy, to normalne.
- Wiem, ale zastanawiam się, jak się z tym czujesz. Gazety bębnią o tym non stop, nie wspominając już o telewizji. A te wszystkie portale społecznościowe to dopiero ...
- Mamo. Skończ , proszę - odezwała się głośno. - Naprawdę nie chcę o tym myśleć. Przyjechałam tu, by odpocząć i zająć się czymś innym, potrafisz to uszanować?
- Oczywiście - skinęła głową i oddaliła się od stołu.
Po zjedzonym posiłku, Lena udała się do swojego pokoju i zmieniła ubranie na : http://www.polyvore.com/cgi/set?.locale=pl&id=54199087.
Postanowiła, że wyjdzie trochę na miasto i zobaczy co zmieniło się w przeciągu tych kilku lat.
               Ulice jak zwykle przepełnione były młodzieżą. Pomimo, że były wakacje, niektórzy chodzili do swoich akademii na zajęcia dodatkowe. Wiadomo, lepsze to, niż siedzenie przed komputerem. Lena szła z uśmiechem na twarzy i pełna zachwytu jak miasto się rozwinęło, nie zauważyła nadjeżdżającego z boku samochodu. Rozległ się głośny dźwięk klaksonu.
- Przepraszam - kiwnęła głową przerażona i poszła dalej. W pewnym momencie usłyszała za sobą czyjeś wołanie. Odwróciła się i zaczęła szukać wzrokiem jakiejś znajomej twarzy. W pewnym momencie zauważyła, że w jej kierunku idzie wysoki, niebieskooki blondyn, ubrany w bokserkę odsłaniającą ramiona, a więc można było bez problemu zauważyć jego mięśnie oraz krótkie, czarne spodenki i czarne, niskie conversy.
- Hej ! - zawołał i pomachał do niej.
Zmarszczyła czoło i zastanawiała się kim jest ten przystojny chłopak.
- To ja Michael, nie pamiętasz mnie?
Otworzyła szeroko oczy ze zdumienia i podniosła brwi do góry na znak totalnego zaskoczenia.
- Michael?! O mój Boże jak ty się zmieniłeś ! - powiedziała i uśmiechnęła się szeroko.
- No chodź tu do mnie Lena - zaproponował i zachęcił ją rękami do przytulenia się.
Nie odmówiła.
- Co ty tu robisz? - zapytał.
- Może wejdziemy na kawę i pogadamy?
Uśmiechnął się i kiwnął głową na znak zgodzenia się. Usiedli przy stoliku dla dwóch osób, Lena zamówiła sobie kawę mrożoną i szarlotkę, natomiast Michael espresso i tiramisu.
- Więc. Co się tu sprowadza?
- Byłam teraz w Londynie, gdzie jak wiesz, kończyłam szkołę i zaczęłam collage. Miałam nie wracać w ogóle do domu, tylko spędzić tam wakacje, ale niestety plany się zmieniły i przyjechałam na sierpień do Cambridge.
- Czekaj ... to ty chodziłaś z tym ... chłopakiem z zespołu One ...
- Direction. Tak, ja. Ale nie wiem czy jest się czym chwalić.
- No właśnie, bo zerwałaś z nim ... Wiem jak musiał się czuć.
Lena spojrzała na niego, a serce zaczęło jej bardziej walić.
- Chcesz o tym pogadać? O tym chłopaku? Powiesz mi co się stało? -pytał, mieszając łyżeczką kawę.
- Nie, to już rozdział zamknięty i nie chcę do tego wracać - odparła. - A ty? Mieszkasz tu na stałe?
- Przyjechałem na wakacje. A w roku szkolnym, chodzę do collegu w Manchesterze.
Uśmiechnęła się i pociągnęła kawę przez słomkę.
Rozmawiali przez około godzinę, aż w końcu telefon Michaela zadzwonił.
- Muszę lecieć. Siostra wzywa.
- Masz siostrę? - zapytała ze słodkim akcentem.
- Tak, ma 5 lat - odparł i wstał od stolika. - Spotkamy się jeszcze i powspominamy stare czasy, hm?
- J... jasne - bąknęła pod nosem i odwzajemniła uśmiech.
Pomachała mu na pożegnanie i ponownie wróciła do picia kawy. Siedziała, myśląc, co zrobi jak wróci do Londynu. Co powie, gdy spotka jednego z chłopaków. Myślała o tym, co powiedział jej na sam koniec Harry. I o tym, co czuje teraz Niall. Spojrzała na drzwi wejściowe do kawiarni. Akurat pojawiła się w nich para zakochanych. Uśmiechali się czule do siebie, zastanawiając się, co zamówić. Zdarzało się, że powiedzieli razem to samo, w tym samym czasie, z czego słodko się śmiali. Siedli przy stoliku tuż obok samotnie siedzącej Leny. Pocałowali się i uśmiechnęli znowu.
Dziewczyna westchnęła głośno, bo zawsze marzyła o czymś takim. O związku, w którym nikt nie martwi się jutrem, tylko cieszy się teraźniejszością. Były takie chwile z Niall'em, ale nigdy nie odczuwała tego tak, jak wtedy, gdy stała koło Harrego i mogła wpatrywać się w jego oczy.
Potrząsnęła głową, dopiła kawę do końca i wyszła z miejsca pełnego ludzi. Postanowiła wrócić do domu, bo zaczęło się ściemniać.
             Po wykąpaniu się, wskoczyła do łóżka i wzięła ze sobą telefon. Otworzyła kontakty
i wybrała numer Eleanor. Po kilku sygnałach, wreszcie usłyszała jej głos.
- Hej Lena, co słychać? - zapytała.
- Hej El, dobrze, a u was? U ciebie?
- W miarę. Jakoś leci. Chłopaki napisali piosenkę, próbują ją nagrać, ale nie mogą się skupić. I jak chyba wiem przez kogo ...
- Przejdzie im, mam nadzieję. A jak trzyma się Niall? - zadała pytanie i zagryzła dolną wargę.
- Ciężko stwierdzić. Raz lepiej, raz gorzej. A Harry - wyprzedzę twoje kolejne pytanie, chyba najgorzej przechodzi twoje odejście.
Westchnęła.
- Nic na to nie poradzę. Nie było innego wyjścia... - tłumaczyła się Lena, gdy przyjaciółka jej przerwała.
- Tak wiem. Wiem Lena. Za tydzień jest impreza i Niall idzie z Annie.
- A nie Harry?
- Harry powiedział, że ma kogoś innego.
Z niewiadomych powodów Lenę zakuło w sercu, gdy usłyszała o 'innej'.
- Dzięki za informacje. A i nie mów im, że dzwoniłam, okej? - poprosiła.
- Postaram się nie wypaplać - zaśmiała się. - Dobranoc.
- Dobranoc - odparła i nacisnęła czerwoną słuchawkę.
_______________________
I jak? ;)

2 komentarze:

  1. ja ci powiem stara że nie mogę już z tego twojego opowiadania jest takie zajebiste że po prostu brak słów ;) ;* <3 Gosia

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest po prostu ZAJEBISTE <333 - Ola:)

    OdpowiedzUsuń